poniedziałek, 23 listopada 2015

Kiedyś to było tak, że albo był pijak, albo narkoman. To już nieaktualna lista najczęstszych uzależnień. Dziś jest tak wiele pokus, że trudno wybrać w co się zaangażować, a co dopiero oprzeć. Co niewiarygodne, przynajmniej dla mnie, nie wiem, może pochodzę z innej epoki, ale ludzie są w stanie uzależnić się od portali społecznościowych, robienia sobie zdjęć czy grania w gry. Nawet jeśli nie dotyczy nas to osobiście, to warto zdać sobie sprawę z tego, że problem istnieje i nie śpi. Czyha na nasze dzieci na każdym kroku i w jednej chwili może dopaść. Pierwszym i najważniejszym krokiem jest zidentyfikowanie i wykrycie wroga. Dopiero wtedy możemy zacząć walkę z niewidzialnym zagrożeniem
tkwiącym w głowach małych ludzi.